Jeśli kolekcjonujesz płyty zespołu The Beatles to prędzej czy później złapiesz bakcyla poszukiwania ich pierwszych wydań (oczywiście z UK), które być może brzmią inaczej niż te tłoczone dzisiaj, ale nie dość że mają status „kultowych” to jeszcze pozwalają usłyszeć tę muzykę tak, jak brzmiała 50-60 lat temu.
Można się spierać też czy pierwsze wydania japońskie, amerykańskie czy niemieckie są równie dobre, ale fakt jest faktem: to płyty tłoczone w Wielkiej Brytanii są najdrożej wyceniane (z pewnymi wyjątkami) wśród audiofilii i kolekcjonerów. I tutaj tylko takie nas interesują.
W niemal wszystkich zestawieniach najcenniejszych w historii wydawnictw płytowych znajdziemy pierwsze tłoczenie debiutanckiego wydawnictwa Beatlesów, czyli płytę „Please Please Me”. Dobrze zachowany egzemplarz wersji stereo (numer katalogowy PCS 3042) wyceniany jest dzisiaj nawet na 3000 GBP (ok. 14 767 zł.) (funtów brytyjskich), czyli ok. 15 tysięcy złotych. Wersja mono (numer katalogowy PMC 1202) jest tańsza, można ją kupić lub sprzedać w granicach 750 funtów (dane za: Rare Record Price Guide 2006). Niezależnie od ceny czy jakości samej płyty, egzemplarze pierwszego pressingu są rzadkie (wyprodukowano tylko ok. 600 sztuk wersji stereo) i stają się coraz trudniejsze do znalezienia na rynku, a to co czyni z nich cennym dobrem inwestycyjnym, którego wartość będzie przypuszczalnie rosła z roku na rok.
Dla każdego kolekcjonera Beatlesów kluczowe znaczenie ma etykieta. Przed zakupem jakiegokolwiek krążka musisz dokładnie sprawdzić label i kody matrycy (numery i litery odciśnięte na końcówce płyty, czyli niewykorzystanym obszarze po ostatnim utworze po obu stronach) pamiętając, że często sprzedawcy w sklepach płytowych i komisach nie mają pełnej orientacji w detalach, a kierują się tylko wskazówkami z portalu Discogs (chyba, że trafimy na prawdziwego fana Czwórki z Liverpoolu).
Zacznijmy więc od etykiety „Please Please Me” (pierwszy pressing).


Ogólnie rzecz biorąc, pierwsze i drugie tłoczenie „Please Please Me” ma czarno-złotą etykietę z logiem Parlophone. Trzecie i czwarte (1963), piąte (1964), szóste (1965) i siódme (1968) tłoczenia mają już czarno-żółtą etykietę z logiem Parlophone, wydanie z 1969 r. ma czarno-srebrne etykiety z dodatkowym logo EMI w ramce (tzw. one-box), a po 1970 r. czarno-srebrne etykiety i dwa dodatkowe loga EMI w dwóch ramkach. (tzw. two-box).
Etykieta pierwszego tłoczenia zawiera błędne wskazanie praw wydawniczych do następujących czterech piosenek: „I Saw Her Standing There”, „Misery”, „Do You Want To Know A Secret” i „There’s A Place”, w przypadku których jest wskazana „Dick James Music Co.”. Od drugiego tłoczenia pojawi się tam „Northern Songs”.
W drugim tłoczeniu wyprodukowanym niemal natychmiast po premierze edycji pierwszej również wykorzystano czarno-złotą etykietę, ale już z poprawioną listą utworów i poprawnie wskazanymi właścicielami praw wydawniczych. Wersja stereo drugiego tłoczenia ukazała się w nakładzie mniejszym niż 900 sztuk i jest równie rzadka oraz drogo wyceniana przez kolekcjonerów co tłoczenie pierwsze.
Kody matrycy pierwszych kilku wydać tej płyty w wersji stereo to:
Strona 1: YEX 94-1
Strona 2: YEX 95-1
a w wersji mono:
Strona 1: XEX 421-1N
Strona 2: XEX 422-1N
W przypadku tej konkretnej płyty kody matrycy są w pierwszych tłoczeniach takie same, więc nie stanowią wyraźnego wskaźniku autentyczności.
