Dyskografia
The Beatles za żelazną kurtyną
Chronologicznie historia oficjalnych kontaktów bloku wschodniego z muzyką Beatlesów zaczyna się nie od płyty, lecz od radia. Pierwsze osiem piosenek Beatlesów zagrało w estońskim radiu radzieckim 27 stycznia 1966 roku — był to mix z pierwszych czterech albumów. W Estonii, podobnie jak na Litwie i Łotwie, władze były bardziej tolerancyjne wobec zachodniej kultury niż w reszcie ZSRR.

Pierwszą piosenkę Beatlesów wydaną oficjalnie w ZSRR — „Girl” — można znaleźć na dziesięciocalowym krążku Musical Kaleidoscope No. 8 (katalog: 33D-20227-28) z 1967 roku. To jedyna radziecka płyta z piosenką Beatlesów wydana przed rozpadem zespołu. Co jednak znamienne: na okładce muzyka i słowa zostały podpisane jako „folklorystyczne” (народные), a obok wydrukowano rosyjskie tłumaczenie tekstu. Мелодия nie chciała ani przyznać się do tego, co puszcza, ani płacić tantiem.
Dlaczego w ogóle mogła to robić bezkarnie? Do 1973 roku w ZSRR nie istniało nowoczesne prawo autorskie. Pozwalało to wytwórni Мелодия unikać płacenia tantiem za zachodnie nagrania i wydawać dowolną muzykę i teksty bez ograniczeń. Мелодия — monopolistyczna, państwowa wytwórnia — korzystała z tej luki przez cały okres swego istnienia jako pełnoprawne narzędzie ideologiczne.
Osobne i niezwykle ważne zjawisko stanowiło pismo „Krugozor” — miesięcznik z dołączonymi flexi-dyskami. Pismo ukazywało się nakładem Melodii od 1964 do 1992 roku i zawierało sześć flexi-dysków wraz ze stronami opisującymi zawartość. Dyski niosły głównie muzykę popularną i klasyczną, ale też audycje radiowe, przemówienia i propagandę. Główną atrakcją była jednak muzyka — bo pismo jako jedyne w ZSRR udostępniało legalnie zachodnie piosenki. W szczytowym okresie, od 1975 do 1983 roku, każdy miesięczny numer osiągał nakład 500 000 egzemplarzy, czyli 6 milionów rocznie. W całej historii pisma wyszło 122 miliony numerów — 734 miliony flexi-dysków.
To właśnie w „Krugozorze” Beatlesi — i ich byli członkowie — zdołali przebić się na radziecki rynek oficjalny w pierwszych latach po rozpadzie grupy. W październiku 1972 roku magazyn „Krugozor” zamieścił na flexi-dysku dwa nagrania Paula McCartneya: „Man We Was Lonely” i „Give Ireland To The Irish”, z artykułem o nim. Autor artykułu unikał słowa „Beatlesi” i pisał o nich jako o „wokalnoinsrumentalnym kwartecie istniejącym od 1960 do 1969 roku” — choć wypowiadał się o Paulu pochlebnie.

W tym samym czasie na flexi-dyskach ukazały się też: „Jealous Guy”, „Crippled Inside” i „Oh My Love” Lennona (ten pierwszy z jego zdjęciem), „Heart of the Country” i „Ram On” McCartneya, a także „Birthday” z Białego Albumu na składance zatytułowanej Vocal-Instrumental Ensemble.
W latach 1974–75 w ZSRR zaczęły się pojawiać siedmiocalowe EPki Beatlesów. Melodiya stosowała te same okładki dla różnych albumów, bez żadnych tytułów — czasem z rysunkami instrumentów albo abstrakcyjną grafiką, innym razem z fotografiami lasu. Ukazało się wtedy pięć EPek z piosenkami z Abbey Road, Let It Be, Sgt. Pepper’s i różnych singli z różnych lat. Żadna z tych płyt nie nosiła tytułu albumu ani nazwy zespołu. Jedynym zakładem, który drukował okładki z fotografiami muzyków, był podobno zakład w Tbilisi. Cała seria — wydana bez licencji przez różne fabryki Melodii — stanowiła szarą strefę korzystającą z braku prawa autorskiego.
Pierwsze SP i LP w bloku wschodnim
Paradoksalnie to nie ZSRR, lecz Niemiecka Republika Demokratyczna była pierwszym krajem bloku wschodniego, który wydał Beatlesów oficjalnie na singlu i płycie długogrającej. Amiga — rozrywkowe ramię wschodnioniemieckiej państwowej wytwórni VEB Deutsche Schallplatten Berlin — zaczęła w tym okresie licencjonować zachodnie wydawnictwa po raz pierwszy. Wśród pierwszych zaskakujących beneficjentów tej polityki znaleźli się właśnie Beatlesi. W 1964 roku Amiga wydała singiel „Ain’t She Sweet” / „Cry for a Shadow” (licencja zachodnioniemieckiego Polydoru), a w 1965 roku singiel „It Won’t Be Long” / „Devil in Her Heart” oraz składankę The Beatles.
Beatlesi od Amigi i Supraphonu
W 1965 roku kierownictwo NRD gwałtownie zmieniło kurs kulturalny. W 1966 roku Amiga wydała serię singli grupy Team 4 — berlińskiego zespołu wykonującego beat w stylistyce zbliżonej do brytyjskiej inwazji, ale z neutralnymi tekstami po niemiecku, co pozwoliło zachować dystans od zachodnich twórców. Na Beatlesów jako takich Amiga przez długi czas nie miała już śmiałości.
W grudniu 1968 roku przedstawiciele praskiego wydawnictwa Artia (zajmującego się również handlem zagranicznym) podpisali w Londynie kontrakt z wytwórnią EMI obejmujący prawo do wydawania jej płyt na terenie Czechosłowacji. Dzięki tej umowie wytwórnia Supraphon już we wrześniu 1969 roku wydała płytę A Collection Of Beatles Oldies (But Goldies), historycznie drugi album The Beatles, jaki ukazał się przed listopadem 1989 roku w krajach bloku wschodniego. Przeczytasz to tym więcej w tym artykule.
Po latach, w 1974 roku ukazało się wydanie Oldies but Goldies na ciemnoczerwonym labelu Amiga z inną tylną okładką. Dostępna przez krótki czas w sieci Intershops była też jednopłytowa reprodukcja brytyjskiego albumu na podwójnym labelu Parlophone (wskazującym czas produkcji) — z wymazanym napisem „Made in Gt. Britain” i tłoczona w NRD. Podobnie tylko przez Intershopy — sklepy dostępne wyłącznie za specjalne bony walutowe, niedostępne dla zwykłych obywateli NRD — sprzedawano w 1978 roku Love Songs.
Słoneczko
Najważniejszym wschodnioniemieckim wydaniem stała się kompilacja z wczesnych lat 80. – zawierający 14 utworów skrót Blue Albumu (Beatles 1967–70) w nieco tandetnej okładce z matowym papierem, ale za to z zadziwiająco dobrą jakością dźwięku. Album był wydany również w wersji czarno-białej zwanej „Strahlencover” — w Polsce krążyła obiegowa nazwa „Słoneczko” — która miała być psychodeliczna, ale zdaniem kolekcjonerów wygląda jak nieruchomy stroboskop.
Łącznie w komunistycznych Niemczech Wschodnich ukazały się zaledwie trzy albumy z muzyką Beatlesów i dwa single, ale to między innymi Polacy byli beneficjentami tych wydarzeń, bo „Słoneczko” pojawiło się w polskich sklepach w całej Polsce.
Jeden ze szczegółów godnych uwagi dla kolekcjonera: część nakładu kompilacji Amigi z 1982 roku (katalog: 8 50 962) była tłoczona przez Melodiję — bez okładek, ale z oryginalnymi niemieckimi labelami. Okładki i pozostała część nakładu były drukowane w samej NRD. W ZSRR płyty te trafiały na czarny rynek w białych kopertach.
Na koniec dziwna składanka od Balkanton — Popular Singers
To jedna z najbardziej intrygujących płyt w całej historii wydawnictw beatlesowskich za żelazną kurtyną, i to nie ze względu na swój rozmach — lecz właśnie ze względu na skromność, która ją otacza, i na to, jak wiele w sobie kryje.
Popular Singers (bułg. Известни Изпълнители) ukazała się nakładem bułgarskiej wytwórni Balkanton pod numerem katalogowym BTA 1206 i jest składanką z muzyką kilku wykonawców. Beatlesi są reprezentowani utworem „Oh! Darling”, a dodatkowo Tom Jones śpiewa cover „Hey Jude”. Płyta jest wydana w formacie mono i pierwsze tłoczenie pochodzi z roku 1970 — co czyni ją jedną z najwcześniejszych oficjalnych publikacji muzyki Beatlesów w bloku wschodnim w formie pełnowymiarowej składanki LP.
Nie wybrano artysty. Edytuj tę stronę i wybierz artystę w panelu Dyskografia.