Wyróżnione Wydania
Mehrdad Mehdizadeh miał dwanaście lat, kiedy w sklepach Tehranu po raz pierwszy zobaczył ich nazwę…
Jeśli kolekcjoner płyt Beatlesów w ogóle odkrywa Australię to zwykle dopiero po latach. Każdy z…
Kolekcjonowanie winyli wymaga nieraz wcielania się w rolę Sherlocka Holmesa. W poprzednim artykule pisałem o…
Każdy, kto kiedykolwiek brał do ręki włoską edycję Odeonu, Columbii czy Parlophonu z lat 70.,…
Kupiłem kiedyś płytę w jakimś antykwariacie internetowym i sprzedawca wysyłając ją dołożył mi do paczki…
Magical Mystery Tour to wyjątkowy przypadek w dyskografii Beatlesów. Jedyny tytuł, który najpierw 1967 roku…
Gdzieś na strychu leży zapomniana płyta. Jej okładka jest pożółkła, a etykieta pokryta kurzem. Ktoś ją kiedyś kupił — może w komisie na Marszałkowskiej, może w Pewexie za bony, może na bazarze w Sofii albo w sklepiku przy Newski Prospekt. Ktoś postawił igłę na jej rowkach i usłyszał muzykę, która zmieniła mu dzień, tydzień, życie. A potem płyta trafiła na dno szafy i świat o niej zapomniał.
My nie zapominamy.
Winylowa Nostalgia to miejsce, w którym wracamy do muzyki dawnych lat — nie przez streaming i algorytmy, lecz przez fizyczne, czarne krążki z winylowymi rowkami. Piszemy o płytach, które miały odwagę istnieć po drugiej stronie żelaznej kurtyny: o radzieckich wydaniach Beatlesów wytwórni Мелодия, o ocenzurowanych okładkach, o bułgarskich składankach Balkantonu, o wschodnioniemieckich tłoczeniach Amigi i o konspiracyjnych oficynach AnTropu, dzięki którym ludzie mogli słuchać zachodniej muzyki.
Ale to nie jest blog tylko o polityce i historii. To blog o dźwięku igły opadającej na winyl. O tym specyficznym trzaskaniu, które mówi ci: zaraz usłyszysz coś prawdziwego. O uczuciu, gdy wyciągasz ze skrzyni na pchlim targu singla, którego nikt nie widział od trzydziestu lat, odwracasz go i czytasz na etykiecie nazwę wytwórni, której już dawno nie ma. To jest właśnie winylowa nostalgia — tęsknota za muzyką, która zasługuje na to, żeby ktoś ją znalazł, odkurzył i opowiedział jej historię.
Jeśli kolekcjonujesz winyle, jeśli fascynują Cię The Beatles, Dire Straits i muzyka lat 50.–70., jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego radziecki Hard Day's Night ma inną okładkę niż brytyjski oryginał — jesteś w domu.
Cotygodniowe reportaże o tłoczeniach, sprzęcie i kulturze słuchania w hi-fi. Bez szumu, sam sygnał.
Niezależne i autorskie. Bez treści sponsorowanych.