Kolekcjonowanie winyli wymaga nieraz wcielania się w rolę Sherlocka Holmesa. W poprzednim artykule pisałem o znakach SIAE na włoskich winylach. Tym razem zagłębimy się we francuskie kody numerów matryc. Bo o ile we Włoszech kolekcjoner zwraca uwagę na okrągły stempel na etykiecie, o tyle we Francji trzeba wyjąć płytę z koperty i wpatrzyć się uważnie w dead-wax. Tam, tuż obok numeru matrycy, znajduje się ciąg znaków, np. „M6 282022″ albo „M3 256671″. Te kody potrafią sporo powiedzieć komuś, kto umie je odczytać.
Skąd biorą się kody M na płytach Pathé Marconi
Pathé-Marconi to francuski oddział EMI, z fabryką tłoczącą w Chatou (departament Yvelines, na zachód od Paryża). Fabryka funkcjonowała pod tym adresem od 1929 roku, choć rodowód firmy sięga 1897. W 1951 roku Chatou wprowadziła jako pierwsza w Europie kontynentalnej tłoczenie mikrorowków (33⅓ i 45 obrotów). I właśnie wtedy, mniej więcej, w dead-waxie zaczęły pojawiać się kody zaczynające się od litery M.
Zasada była prosta. Litera M oznaczała fabrykę Pathé-Marconi. Cyfra po niej wskazywała format płyty: M3 dla singli 7-calowych (i okazjonalnie 10-calowych), M6 dla płyt długogrających 12-calowych, a M9 dla podwójnych LP. Po prefiksie dodawano sześciocyfrowy numer, najprawdopodobniej sekwencyjny numer cięcia lakieru. Najprawdopodobniej, bo żaden oficjalny dokument EMI tej interpretacji wprost nie potwierdza. Do takich jednak wniosków kilka użytkowników serwisu Discogs porównując setki zdjęć w 2014 roku. Zauważyli oni, że numery M6 rosną liniowo z czasem: na egzemplarzach Sgt. Pepper’s z 1967 roku pojawia się kod M6 253549, na White Album z 1968 r. M6 262622, na kontraktowych tłoczeniach Beatlesów z lat 1973-75 numery zakresu M6 297-298 tysięcy, a na Iron Maiden z 1983 r. już M6 342447.
Jak czytać dead-wax francuskiego tłoczenia, krok po kroku
Najlepiej zobaczyć to na konkretnym przykładzie. Weźmy płytę Pink Floyd Meddle, francuskie tłoczenie z 1974 roku, strona B. Na dead-waxie widnieje następujący kod:
SHVL 795 B 21 M6 282022 [Pellé wyryte ręcznie]
Rozszyfrujmy to teraz. „SHVL 795″ to brytyjski numer katalogowy wytwórni Harvest dla tej płyty. Litera „B” wskazuje stronę B krążka. „21″ to klasyczna końcówka brytyjskiego systemu EMI, choć tu zaczyna się ciekawa kontrowersja, do której wrócę za chwilę. „M6″ to kod fabryki w Chatou plus format (LP 12″), a na końcu „282022″, sześciocyfrowy numer cięcia lakieru. Dodatkowo znajdujemy tam też słowo „Pellé”, czyli ręcznie wyrytą sygnaturę Jeana-Claude’a Pellégo, jednego z dwóch udokumentowanych inżynierów cięcia zatrudnionych w studiach Pathé-Marconi. Tym drugim był Louis Baroux. Ich nazwiska wymienia Pierre Lafitan w artykule o studiach Boulogne dla magazynu „En-Contact”.

Studia Pathé-Marconi w Boulogne-Billancourt (rue de Sèvres) to było miejsce, gdzie Beatlesi w styczniu 1964 nagrywali niemieckie wersje utworów „She Loves You” i „I Want to Hold Your Hand”. Mało kto jednak wie, że to również tam w Paryżu powstała podstawa piosenki „Can’t Buy Me Love”, którą znamy z albumu A Hard Day’s Night. George Harrison dograł swoją solówkę gitarową dopiero po powrocie do Londynu, ale trzon utworu jest czysto „paryski”.
Rolling Stonesi w pewnym momencie uczynili z tego studia swój muzyczny dom. To tam nagrali m.in. swoją płytę „Some Girls” (nagrania trwały od października 1977 do marca 1978 roku). I to właśnie tam Pellé i Baroux nacinali lakiery do francuskich produkcji. Same płyty tłoczono jednak w fabryce w Chatou, oddalonej o kilkanaście kilometrów.
Końcówka „21″, „21B”, „22B”, czyli źródłowa kontrowersja
Wracam do tego „21″ przed kodem M6. Tu źródła wchodzą w spór, którego nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć bez dodatkowej dokumentacji.
Hipoteza pierwsza, najszerzej cytowana, opiera się na klasycznym brytyjskim systemie EMI. Pierwsza cyfra po numerze YEX/SHVL to numer tzw. matki, druga cyfra lub litera to numer matrycy prasującej (stamper). Zatem „21″ oznaczałoby drugą matkę i pierwszą matrycę. Tak interpretuje to mootzproductions.com w popularnym poradniku „About Beatles UK EMI Matrix and Mother Stampers”, podążając za zasadą znaną kolekcjonerom Beatlesów. Brytyjski system kodowania matryc używa słowa GRAMOPHLTD jako kodu cyfrowego, gdzie G=1, R=2, A=3 i tak dalej.
Hipoteza druga, mniej rozpowszechniona, pochodzi od jednego z użytkowników serwisu popsike, który opisując aukcję pierwszego francuskiego tłoczenia Białego Albumu zasugerował, że „21″ należy odczytywać odwrotnie. Według niego pierwsza cyfra („2″) to wskaźnik kraju (Francja), druga („1″) to numer lakieru. Ta wersja pojawia się niestety tylko w tym jednym źródle i nie znalazłem dla niej drugiego niezależnego potwierdzenia.
Kontraktowe tłoczenia Beatlesów 1973-1975
Ten wątek zasługuje na osobną uwagę, bo osoby polujące na wydania płyt The Beatles z pewnością prędzej czy później zetkną się z ich płytami wytłoczonymi na zlecenie EMI we Francji.
W 1973 roku światowy kryzys naftowy uderzył w produkcję winylu, a EMI dodatkowo prowadziła wtedy modernizację swojej głównej fabryki tłoczącej w Hayes (Middlesex). Część produkcji płyt dla rynku brytyjskiego przeniesiono tymczasowo na podstawie zawartego kontraktu do Pathé Marconi. Dotyczyło to całego katalogu Beatlesów oraz innych pozycji EMI.
Te francuskie tłoczenia są łatwo rozpoznawalne. Przede wszystkim potwierdzenia można szukać na okładce, gdzie na przedniej stronie może znajdować się biała prostokątna naklejka „Made in France”. Na etykietach szczegół identyfikacyjny w postaci słów „MADE IN FRANCE” pojawia się na końcu tekstu biegnącego wzdłuż wewnętrznej jej krawędzi (tzw. rim text). Z kolei ostateczne potwierdzenie znajdziemy w numerze matryc w dead-wax. Pojawią się tam oznaczenia obu matryc: brytyjskiej (np. YEX 749-2 dla strony A płyty Abbey Road) i francuskiej (M6 297252).
Lista kontraktowych tłoczeń obejmuje praktycznie cały katalog Beatlesów: Please Please Me (PCS 3042), Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band (PCS 7027), The Beatles (Biały Album, PCS 7067/8), Abbey Road (PCS 7088) i Let It Be (PCS 7096). Numery M6 dla tej serii wydawnictw koncentrują się w przedziale 297-298 tysięcy, co wskazuje na cięcie lakierów w latach 1973-1975.


I tu dochodzimy do mało znanej ciekawostki. Jedyny brytyjski singiel Beatlesów wytłoczony we Francji to „Hello Goodbye / I Am The Walrus” (Parlophone R 5655), którego część egzemplarzy z listopada 1967 roku pochodzi z Pathé Marconi. Na tym tłoczeniu napis „MADE IN GT. BRITAIN” na dole etykiety został zastąpiony napisem „MADE IN FRANCE”. W dead-wax pojawiają się kody dwóch matryc: 7XCE 18433-1 oraz M3 256671 (M3 to oznaczenie 7-calowego singla), a także brytyjski kod podatkowy KT.
Single te zostały prawdopodobnie wyprodukowane w związku z niedoborem płyt winylowych w Wielkiej Brytanii lub z powodu ogromnego popytu na wydawnictwa Beatlesów.
Datowanie po numerze M6, czyli co tak naprawdę wiemy
Kod M6 przede wszystkim potwierdzi nam, że płyta wyszła z Chatou, niezależnie od kraju sprzedaży i rodzaju etykiety. W ten sposób dowiemy się, że to nie jest tłoczenie z Hayes ani z innej fabryki EMI. Otrzymamy też potwierdzenie formatu płyty, jeśli kupujemy ją na odległość (M3 = single, M6 = LP, M9 = 2xLP).
Niektóre opisy aukcyjne twierdzą wprost, że „M6 wskazuje rok tłoczenia”. To jednak zbyt duże uproszczenie. Nie istnieje publicznie dostępna tabela numerów M6, podobna do tej, którą italianprog.com i pinkside.it stworzyły dla stempli SIAE. Wiemy, że numery rosną sekwencyjnie z czasem, więc wyciąganie pewnych wniosków jest możliwe. Niestety dokładność co do roku wymagałaby kalibracji na kilkuset egzemplarzach z udokumentowaną datą wydania. Takiego opracowania jak dotąd (nawet z pomocą AI) nie znalazłem. Z grubsza można założyć, że każda dekada to mniej więcej 50-70 tysięcy nowych numerów. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy więc przyjąć, że kody M6 z lat 60. to numery do około 270-280 tysięcy (M6 262622 to Biały Album, francuskie wydanie z 1968 roku), lata 70. to przedział 280-330 tysięcy (M6 297254 to Sgt. Pepper, kontraktowe tłoczenie z lat 1973-75.), lata 80. to przedział 330-380 tysięcy (M6 350707 to Trans-Europe Express grupy Kraftwerk, francuska reedycja z 1985 roku).
Czego nie dowiemy się z samego kodu M6?
Przede wszystkim nie poznamy dokładnego roku tłoczenia, a przybliżony okres. Sam kod M6 nie zdradzi nam też czy to jest pierwsze, drugie czy piąte tłoczenie tego samego albumu. Niski numer M6 nie oznacza wcale „lepszego brzmienia” ani „bardziej audiofilskiego” wydania. Audiofile z Hoffman Forums regularnie chwalą francuskie tłoczenia kontraktowe Iron Maiden z uwagi na inną charakterystykę masteringu w porównaniu z brytyjskimi „oryginałami”, ale to może wynikać z faktu, że Pellé ciął lakiery inaczej niż Harry Moss czy Tony Bridge w Hayes.
I jeszcze jedno. M6 nie znaczy po prostu „eksport”. W latach 70. i 80. fabryka w Chatou tłoczyła zarówno francuskie wydania jak i kontraktowe egzemplarze brytyjskie i niemieckie. Wszystkie mają M6 w dead-wax, niezależnie od tego, na jakim rynku ostatecznie były sprzedawane.
Z punktu widzenia kolekcjonera w Polsce
Francuskie tłoczenia EMI są dla nas, polskich kolekcjonerów, ciekawym przypadkiem. W latach 70. i 80. zachodnie LP-y trafiały do Polski głównie trzema kanałami: zachodnie podróże znajomych, sklepy Pewex i Baltona, oraz prezenty od krewnych emigrantów. Francja była często bliższa logistycznie niż Wielka Brytania (więcej Polaków jeździło do Paryża niż do Londynu), a francuskie tłoczenia kontraktowe Beatlesów wyglądały identycznie jak brytyjskie oryginały. Tylko dead-wax zdradzał różnicę, ale prawie nikt nie zwracał na to uwagi.
I jeszcze jedno. Francuskie tłoczenie kontraktowe Beatlesów jest z reguły wyraźnie tańsze od brytyjskiego oryginału, mimo że często pochodzi z tych samych oryginalnych stamperów (-1) i ma tę samą jakość brzmienia. Dla kogoś, kto chce mieć własny egzemplarz np. Białego Albumu bez wydawania na ten cel kilkuset funtów, francuskie wydanie PCS 7067/8 (wytłoczone w Chatou) jest realną alternatywą. Tylko trzeba wiedzieć, czego się szuka. I to jest, w sumie, główny powód, dla którego w ogóle warto czytać kody M6.
Podsumowanie
| Kod | Format i okres | Co oznacza | Cechy rozpoznawcze w dead-wax | Przykład |
|---|---|---|---|---|
| M3 single | 1951 do 1990. Single 7″ i sporadycznie 10″ | M = fabryka Pathé Marconi w Chatou. 3 = format singiel | Po prefiksie M3 idzie sześciocyfrowy numer cięcia lakieru. Często w towarzystwie sygnatury inżyniera (Pellé, Baroux) | Beatles, „Hello Goodbye” (Parlophone R 5655, 1967): 7XCE 18433-1 M3 256671. Jedyny brytyjski singiel Beatlesów wytłoczony we Francji |
| M6 LP | 1951 do 1990. LP 12″ | M = fabryka Pathé Marconi w Chatou. 6 = format LP | Po prefiksie M6 idzie sześciocyfrowy numer cięcia lakieru. Numery rosną sekwencyjnie z czasem (lata 60. do około 270-280 tys., lata 70. 280-330 tys., lata 80. 330-380 tys.) | Pink Floyd, Meddle (1974): SHVL 795 B 21 M6 282022 [Pellé]. Klasyczna ilustracja systemu |
| M9 2x LP | 1951 do 1990. Podwójne LP 2×12″ | M = fabryka Pathé Marconi w Chatou. 9 = format podwójnego LP | Stosowany sporadycznie, najczęściej dla podwójnych albumów (np. niektóre wydania White Album) | Spotykany rzadziej, większość 2xLP miała po prostu po dwa M6 dla każdego krążka |
|
Szybki test: Litera M w dead-wax = tłoczenie z Chatou. Cyfra po M = format. Sześciocyfrowy numer = numer cięcia lakieru. Sygnatura Pellé lub Baroux ręcznie wyryta = inżynier cięcia ze studiów Pathé-Marconi w Boulogne-Billancourt. Uwagi źródłowe: System rozszyfrowali kolekcjonerzy Discogs (sebfact, dead_parrot) w wątku z 2014 roku, na podstawie porównania setek próbek. Oficjalna dokumentacja EMI tej interpretacji nie potwierdza wprost. Imienne identyfikacje inżynierów cięcia (Pellé, Baroux) pochodzą z artykułu Pierre’a Lafitana w „En-Contact” o studiach Pathé-Marconi w Boulogne-Billancourt. Kontraktowe tłoczenia Beatlesów 1973-75 są skatalogowane na thebeatles-collection.com. Ciekawostka 1: Końcówka typu „21″ przy numerze YEX (np. YEX 709-1 21 M6 262622) ma dwie konkurencyjne interpretacje. Standardowa brytyjska wykładnia: pierwsza cyfra to numer matki (mother), druga to stamper. Alternatywna, pochodząca od jednego sprzedawcy aukcyjnego: pierwsza cyfra to wskaźnik kraju (2 = Francja), druga to numer lakieru. Bez dodatkowego źródła kwestii nie da się rozstrzygnąć. Ciekawostka 2: Lakier cięto w studiach Pathé-Marconi przy 62 rue de Sèvres w Boulogne-Billancourt, a tłoczono w fabryce w Chatou. To dwie różne lokalizacje, oddalone o kilkanaście kilometrów, dzielące tę samą markę. W studiach Boulogne nagrywali Beatlesi w styczniu 1964 i Rolling Stones serię płyt: „Some Girls”, „Emotional Rescue”, „Tattoo You” i „Undercover” w latach 1977-1983. Ciekawostka 3: Fabryka w Chatou (jedyna we Francji w stylu Art Déco wzniesiona przez angielskich architektów Wallisa, Gilberta i Partnerów w latach 1929-1931) została wyburzona w listopadzie 2004 roku mimo petycji setek artystów i samorządowców. Studia Boulogne wcześniej, w drugiej połowie lat 90. Dziś w miejscu studio stoi supermarket Darty. |
||||


Podziel się swoją opinią