Będąc na Sycylii końcem maja 2026 roku wybrałem się w poszukiwaniu interesujących mnie płyt na niedzielny, cotygodniowy pchli targ w Katanii, zwany Mercatino delle Pulci. Nie jest to duży jarmark staroci, choć ładnie położony. Stoiska rozciągają się wzdłuż zabytkowych murów miejskich (pod łukami linii kolejowej – Archi della Marina) oraz w okolicach parku Giardino Pacini. Tam trafiłem na rzadki egzemplarz eksportowej wersji singla Love Me Do małej amerykańskiej wytwórni Tollie.
Pojawienie się tych płytek w Europie jest mało znane. W 1964 roku pewna ilość singli od Vee Jay i Tollie zostało zaimportowanych do Włoch przez mediolańską firmę Bluebell Records. Na rynek włoski trafiły w ten sposób cztery single The Beatles, a trzy z nich otrzymały lokalnie drukowane okładki z nadrukiem DISCO IMPORTATO DAGLI U.S.A. oraz owalnym logiem Bluebell. Interesujące jest to, że SP Twist And Shout (T9001) nigdy nie został wydany w USA z okładką ze zdjęciem (lub obrazkiem), co miało miejsce właśnie we Włoszech. Jedynym singlem, który trafił do włoskich odbiorców dokładnie w takim stanie jak za oceanem był Love Me Do.
Bluebell Records była włoską niezależną wytwórnią płytową założoną w 1959 roku przez Antonia Casettę. Działała w latach 1959-1969, wraz z innymi wytwórniami, takimi jak Mini Rec i Belldisc, w ramach grupy Belldisc S.p.A. W 1969 roku wytwórnie te połączyły się, tworząc nową, znaną jako Produttori Associati.
Tollie Records z kolei to wytwórnia płytowa, która działa tylko przez rok. Została założona w lutym 1964 roku jako sub-wytwórnia Vee-Jay Records, a zamknięto ją już w maju 1965 roku. Zasłynęła w tym krótkim czasie wydając single The Beatles, w tym jeden naprawdę szczególny. Był to singiel Love Me Do, do produkcji którego wykorzystano albumową wersję piosenki tytułowej (Andy Whitem na perkusji). Podczas gdy inne wydania SP otrzymały wersję, na której za perkusją siedział Ringo Starr, to singiel Tollie był jedynym takim 7-calowym wydawnictwem, gdzie Ringo grał tylko na tamburynie. Obecność tego instrumentu pozwala zresztą rozpoznać, z którym nagraniem mamy do czynienia.
Co istotne, Vee-Jay nie tłoczyła własnych płyt. Zamiast tego firma zlecała produkcję wysyłając metalowe części do regionalnych fabryk. Płyty były następnie wysyłane bezpośrednio z tych tłoczni do dystrybutorów, którzy z kolei wysyłali je do sprzedawców detalicznych i innych dystrybutorów. W ten sposób na rynku pojawiło się sporo różnych wariantów produkcyjnych z różnymi numerami matryc i wersjami etykiet.
Egzemplarz Love Me Do, który wpadł mi w ręce, był najprawdopodobniej wytłoczony przez zakład Columbia Records w Terre Haute w stanie Indiana, na co może wskazywać obecność inicjałów „URJ”, odciśniętych w polu run-out (na stronie B). Ponieważ brakuje dodatkowych liter MR to zakładam, że raczej płyta nie wyszła z tłoczni Monarch Records, z której usług również często korzystała Vee-Jay.
Ponieważ okładka i etykieta włoskiej dystrybucji Love Me Do są identyczne z tymi wydanymi w USA, to jedynym znakiem rozpoznawczym może być w tym przypadku niebieskawa nalepka BIEM, międzynarodowej organizacji reprezentującej stowarzyszenia zajmujące się prawami autorskimi, w tym włoską Societa Italiana degli Autori et Editori (do początku lat 70.).


Yoko Ono identyfikuje przynajmniej 6 wariantów (w tym pięć żółtych) etykiet Tollie, jakie otrzymały wyprodukowaną przez tę wytwórnię single Beatlesów. Na rynku pojawiły się też liczne sprzedawane masowo podróbki, ale żadna z nich nie miała akurat tej wersji etykiety, jaką udało mi się kupić w Katanii. Według klasyfikacji Yono jest to wariant T-9008 typ-4, który posiada czarny nadruk na żółtej etykiecie z napisem „TOLLIE” i „RECORDS” w ramce. Litera „E” w nazwie „TOLLIE” ma zakrzywiony kształt, z tego co mi wiadomo zupełnie niespotykany na fałszywych tłoczeniach.

Okładka mojego egzemplarza jest niestety w nienajlepszej kondycji po 62 latach swojego istnienia, ale przypuszczam, że bardzo trudno będzie znaleźć egzemplarz w stanie przekraczającym G+, o ile tylko był faktycznie użytkowany. Raz na jakiś czas trafia się na rynku wtórnym ten singiel z winylem w stanie EX lub nawet NM, ale tylko dlatego, że osoba, która go kupiła, odłożyła płytkę na półkę i nigdy jej nie odtworzyła lub zrobiła to raz czy dwa.
Po obu stronach okładka jest 1:1 dokładnie taka sama i nie posiada żadnych lokalnych włoskich dodatków.
I jeszcze jedno. „Mój” singiel Love Me Do posiada numery matryc tylko na stronie B (63-3189 URJ), ale zgodne jest to z zapisami wariantów tego wydawnictwa w serwisie Discogs. Znane są egzemplarze tego SP bez numerów matrycy na stronie A.
