Muszę przyznać: nawróciłem się na jazz, a to wszystko dzięki serialowi Bosh, który opowiada wielowątkową historię Harrego Bosha, detektywa wydziału zabójstw LAPD (policji w Los Angeles) walczącego o sprawiedliwość za wszelką cenę. Mocny charakter, często balansujący na granicy prawa, ale jednocześnie w głębi duszy nostalgiczny i refleksyjny, wieczorami sięgający po winyle z jazzem. Serial został nakręcony na podstawie wielotomowej powieści Michaela Connelly’ego, który sam słuchał jazzu pisząc je.
– Nie jestem pewien, na czym to polega, ale istnieje jakiś związek albo korelacja między jazzem, a pisaniem. Jest też połączenie między jazzem, a detektywem. Kiedy piszę powieść o Harrym Boschu, zwykle słucham jazzu. On mnie inspiruje. Może improwizacja w muzyce pomaga improwizacji w pisaniu. Nie wiem dlaczego, ale to pomaga. Pomaga mi też ustawić charakter tego detektywa. Niezmiennie muzyka, której słucham, ląduje w książkach – powiedział sam autor.
Muzyka w serialu Bosh jest przednia, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy odpalasz na Spotify playlistę ułożoną do książek i czytasz słuchając tego, co pojawia się na stronach kolejnych powieści. Jeden z fanów ułożył taką na 12 godzin i pojawiają się na niej wszystkie ważne dla filmu i powieści utwory. O tych najważniejszych przeczytasz poniżej.
– Nie mogę powiedzieć, że [początkowo] szedłem tropem pisania o postaciach i muzykach jazzowych, których kocham. Czytałem książki o muzykach jazzowych. Chodziłem do sklepów płytowych, do działów jazzowych i szukałem czegoś dla siebie. Ale nie da się tego robić w próżni. Nie można robić tych poszukiwań, słuchać tej muzyki i wybierać, co pasuje, nie zakochawszy się w niej. I to właśnie mi się przydarzyło. Pod tym względem stałem się swoim ojcem. Więc muzyka Harry’ego Boscha początkowo nie była moją muzyką, ale teraz jest już w pełni moja.
– powiedział Michael Connolly w wywiadzie dla Jazz88.FM w 2024 r.

Szczególne miejsce wśród ulubionych wykonawców Harrego Boscha zajmuje Art Pepper, saksofonista altowy z Zachodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczoych, którego życie naznaczone było uzależnieniem od narkotyków, historią odkupienia i muzyką kipiącą emocjami. Muzyka Peppera znakomicie pasuje do postaci Boscha, ilustrując jego własne zmaganie z ciemnością i brutalnością świata. Kiedy bohater Connolly’ego wraca wieczorem do domu, włącza gramofon, by potem siedzieć w ciemności popijając piwo, to dźwięki wydobywające się z wielkich głośników jego salonu stają się przestrzenią nostalgii Boscha.
– Chciałem, żeby miał coś z wymiarów prywatnego detektywa, żeby czuł się w pewnym sensie outsiderem. A dla mnie jazz to muzyka outsiderów, zwłaszcza saksofony. Myślę, że to po prostu z natury samotny dźwięk i właśnie o to chodzi w Harrym Boschu: o jego samotne dążenie do prawdy, do zrozumienia siebie
– mówił Michael Connolly w wywiadzie dla KCRW w 2013 r.
W ikonicznej serialowej scenie, kiedy Harry Bosch rozmawia z córką o jazzie i obiecuje kupić jej gramofon oraz kilka winyli (sezon 1, odcinek 10), Maddie Bosch (grana przez Madison Lintz) wyjmuje z półki i przegląda kilka płyt. Jedną z nich jest Today Arta Peppera (Galaxy GXY-5119), z której to płyty pochodzi ilustrujący całą scenę utwór „Patricia” (więcej w tabelce pod tekstem). Ten właśnie trwający ponad 10 minut utwór ma niezwykle ciekawą historię. „Patricia” pojawiła się po raz pierwszy na albumie The Return of Art Pepper (Score SLP 4031) w 1957 roku, ale w wersji trwającej 4:38. W 2009 roku w Hiszpanii, nakładem Jazz Workshop (JW-001) ukazała się audiofilska edycja tej płyty na 180g winylu i tam „Patricia” trwa tylko 3:35. Ja osobiście mam tę płytę właśnie w wersji hiszpańskiej.
Wersja z Today powstała podobno przez przypadek, gdy podczas przerwy w sesji nagraniowej w Fantasy Studios w Berkeley pianista Stanley Cowell zaczął grać ten motyw, przyłączyli się pozostali muzycy i na gorąco powstało długie bluesowo-funkowe zakończenie. Piękny utwór pasujący do każdej jazzowej playlisty.


Tą drugą jest płyta GRACEfulLEE (PAZZ Productions, 2008), album nagrany w trakcie jednej sesji w styczniu 2008 roku przez Grace Kelly i Lee Konitza, dwóch saksofonistów altowych. Kiedy muzycy spotkali się, żeby nagrać kilka utworów (ostatecznie nagrali całą płytę) Kelly miała 15 lat, a Konitz 80. Lee Konitz to postać kluczowa dla historii jazzu, choć często niedoceniana poza kręgiem znawców. Grał m.in. z Milesem Davisem na płycie Birth of the Cool (1949-1950), współpracował z Lennie Tristano i przez dekady budował alternatywną linię jazzowej improwizacji. Młodziutka Kelly miała już na koncie trzy inne płyty, a w tych nagraniach towarzyszył jej skład, z którym wielu doświadczonych muzyków nie miałoby odwagi wejść do studia.
Sęk w tym, że materiał ten ukazał się wyłącznie na płycie CD i nigdy nie było wydania winylowego. W filmowej scenie Maddie ewidentnie trzyma w ręku winyl GRACEfulLEE co może oznaczać, że okładka została specjalnie wydrukowana na kartoniku w formacie albumu, żeby pełnić rolę celowo umieszczonego tam rekwizytu. I tu docieramy do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Choć żaden utwór z tego albumu nie pojawia się w serialu Bosch (ani w kontynuacji Bosch Legacy), to w drugim odcinku sezonu 2., Grace Kelly pojawia się osobiście w scenie nakręconej w Catalina Jazz Club w Hollywood i wykonuje na żywo utwór „Blues For Harry Bosch”. Utwór powstał na zamówienie producentów serialu, a o tym fakcie pisała prasa.

Utwór „Blues For Harry Bosch” został wydany na dziesiątym albumie Kelly, Trying to Figure It Out, w lutym 2016 roku. A wracając jeszcze na moment do GraceFulLee warto wspomnieć, że album ten jest szanowany w środowisku jazzowym, ale rynkowo dostępny nie posiadając raczej statusu rarytasu kolekcjonerskiego. No chyba, że jest się fanem Harrego Boscha (w tej roli fantastyczny Titus Welliver) w wersji filmowej czy książkowej.

À propos CD, w 2003 roku wydana została specjalna limitowana edycja płyty jazzowej CD Dark Sacred Night: The Music Of Harry Bosch (nigdy nie ukazała się w edycji winylowej, niestety). Płyta była rozdawana podczas trasy promującej książkę Michaela Connollego „Lost Light”, nie jest już dostępna i nigdy nie była sprzedawana oddzielnie.
Na amerykańskim Amazonie płyta ma własną stronę i czasem, choć niezwykle rzadko, pojawiają się tam używane egzemplarze do kupienia. W chwili pisania tego artykułu płyta nie była też dostępna na eBayu, ani tym bardziej na Allegro. To koeljny ciekawy artefakt dla lkolekcjonerów z pogranicza filmu i muzyki.
To leci? – zapytał McCaleb. – Art Pepper meets the Rhythm Section?
Bosch podszedł.
– Tak. Art Pepper i akompaniatorzy Mile’a. Red Garland na pianinie, Paul Chambers na basie, Philly Joe Jones na perkusji. Nagrane tutaj, w Los Angeles, 19 stycznia 1957 roku. Jednego dnia. Podobno pękł korek w szyjce saksofonu Peppera, ale to nie miało znaczenia. Miał z nimi tylko jedną szansę. Wykorzystał ją w pełni. Jeden dzień, jedna szansa, jeden klasyk. Tak się to robi.
– Michael Connolly, Ciemność mroczniejsza niż noc (org. „A Darkness More Than Night”)
Poniżej zestawienie 10 najważniejszych utworów z soundtracku Harrego Boscha – moja subiektywna ocena.
| Utwór / wykonawca | Album / rok | Scena / kontekst | Ciekawostka |
|---|---|---|---|
|
„Lullaby”
Frank Morgan
anthem
|
1989 Mood Indigo Antilles / Island |
Powracający motyw zarówno w książkach (pojawia się już w The Black Ice, 1993), jak i w serialu. Connelly sam nazwał go „hymnem Harry’ego Boscha”. | Zaledwie jednominutowy duet fortepianu (George Cables) i saksofonu altowego, napisany przez Cablesa. Connelly puszczał go codziennie przed pisaniem każdej powieści o Boschu — „podnosił flagę przed pracą”. |
|
„Patricia”
Art Pepper
scena kultowa
|
1978 Today Galaxy Records |
W sezonie 1 odcinek „Us and Them”: Harry stawia ten album córce Maddie i przedstawia Peppera słowami „the late, great Art Pepper”. W sezonie 6 Maddie pokazuje Today swojemu chłopakowi w sklepie The Record Parlour. | „Patricia” została napisana dla odsuniętej od Peppera córki — dziecka z pierwszego małżeństwa, z którym nie utrzymywał kontaktów przez lata trwania w narkotykowym nałogu. Słynna wersja z 1981 roku z klubu Fairfield Halls w Croydon (wydana później jako Unreleased Art Vol. 3 — Croydon) to jedno z ulubionych wykonań Boscha — pojawia się w The Black Box. |
|
„Mood Indigo”
Frank Morgan
mono
|
1989 Mood Indigo Antilles / Island |
Pojawia się w The Black Box i Two Kinds of Truth. W powieści z 2017 roku Bosch puszcza ją już na stronie 53 — jak pisał Doug Moe, „szybka deklaracja, że to wciąż ten sam Harry”. | Kompozycja Duke’a Ellingtona z 1930 roku w aranżacji Morgana to ciemny, afirmatywny remake — z trąbką Wyntona Marsalisa i fortepianem Ronnie’ego Mathewsa. „Nikt inny nie każe altowi tak płakać” — pisał Gary Giddins w notce do kompilacji Dark Sacred Night: The Music of Harry Bosch. |
|
„Straight Life”
Art Pepper
stereo
|
1957 Art Pepper Meets the Rhythm Section Contemporary Records |
W powieści A Darkness More Than Night Bosch i Terry McCaleb słuchają właśnie tego utworu — „Pepper’s signature composition” — i prowadzą rozmowę o geniuszu i „fatal flaw” narkotykowego uzależnienia. | Rhythm section z tytułu to nic innego jak sekcja Milesa Davisa: Red Garland (fortepian), Paul Chambers (kontrabas), Philly Joe Jones (perkusja). Utwór oparty jest na akordach „After You’ve Gone”. Pepper napisał też książkę o tym samym tytule — brutalnie szczerą autobiografię z 1979 roku. |
|
„Soul Eyes”
John Coltrane
mono
|
1962 Coltrane (Impulse!) cytowany z kompilacji The Gentle Side of John Coltrane |
Obecny w The Black Echo — pierwszej powieści z Boschem z 1992 roku — i w Lost Light. Jeden z tych utworów, który Bosch słucha „w słuchawkach, po pracy, kiedy nikt nie patrzy”. | Kompozycja pianisty Mala Waldrona. Coltrane nagrał ją z legendarną sekcją: McCoy Tyner (fortepian), Jimmy Garrison (kontrabas), Elvin Jones (perkusja). Ballada w tonacji c-moll, z charakterystyczną melancholijną frazą, która idealnie pasuje do „nostalgicznego Boscha”. |
|
„My Funny Valentine”
Chet Baker
vocal + sax
|
1954 Chet Baker Sings Pacific Jazz |
W Lost Light Bosch słucha wersji Bakera obok wersji Art Peppera. Temat niespełnionej miłości przewija się przez całą serię — dopasowany do emocjonalnego życia bohatera. | Utwór Rodgersa i Harta z musicalu Babes in Arms (1937). Baker nagrał dwie wersje — wokalną i instrumentalną, obie w 1954 roku, w tym samym Pacific Jazz Studio. Connelly cytuje też wersję Peppera z albumu Art Standards. |
|
„Helen’s Song”
George Cables
stereo
|
2007 You Don’t Know Me: The Music of Jimmy Rowles High Note |
Pojawia się w The Black Box (2012). Cables — długoletni współpracownik Morgana i autor „Lullaby” — to „ten drugi” pianista w uniwersum Boscha. | Utwór napisany dla żony Cablesa, Helen Wray, po jej śmierci. Melancholijny solowy fortepian w tempie ballady. Ciekawe klamra dla Connelly’ego: muzyka pisana dla bliskich, którzy odeszli — motyw, który wraca do Boscha po śmierci Eleanor w sezonie 4. |
|
„For All We Know”
Sonny Rollins
mono
|
1990 Falling in Love with Jazz Milestone Records |
Obecny w The Black Echo i The Closers. Connelly traktuje Rollinsa jako „najwyższy punkt odniesienia” — nazywa go „the greatest living jazz master” w notkach do Dark Sacred Night. | Ballada z 1934 roku (Sam M. Lewis / J. Fred Coots), oryginalnie spopularyzowana przez Billie Holiday. Wersja Rollinsa — z Branfordem Marsalisem i Tommym Flanaganem — to tenor saksofon w swoim najbardziej powściągliwym rejestrze. |
|
„Lush Life”
Joe Henderson
stereo
|
1992 Lush Life: The Music of Billy Strayhorn Verve |
Pojawia się w The Concrete Blonde i Lost Light. To jeden z utworów, które Bosch kojarzy z nocami w swoim domu w Hollywood Hills. | Billy Strayhorn napisał „Lush Life” jako nastolatek (ok. 1933-36), ale utwór nabrał znaczenia dopiero po nagraniu przez Johna Coltrane’a w 1963. Henderson nagrał swoją wersję w trio z Christian McBride i Gregory Hutchinson — bez sekcji rytmicznej, w minimalnej instrumentacji. Strayhorn był bliskim współpracownikiem Duke’a Ellingtona. |
|
„What a Wonderful World”
Louis Armstrong
mono
|
1967 singiel, What a Wonderful World ABC Records |
Wielokrotnie cytowany: w The Last Coyote, Lost Light i The Overlook. Dla Boscha to kontrapunkt — utwór afirmujący życie w kontekście pracy detektywa, który codziennie widzi jego najgorszą stronę. | Armstrong nagrał go mając 66 lat, dwa lata przed śmiercią. W USA utwór początkowo przeszedł bez echa (ABC ledwo go promowało), ale w Wielkiej Brytanii był numerem jeden przez cztery tygodnie w 1968 roku. Połączenie powściągliwego wokalu i orkiestrowego tła — Armstrong w rzadkim, czysto lirycznym rejestrze. |
|
„Soul of Things”
Tomasz Stańko
polski akcent
|
2002 Soul of Things ECM Records |
Cytowany w powieści Nine Dragons (2009). Stańko obok Carter i Marsalisa to sygnał, że muzyczne gusta Boscha rozszerzają się poza klasyczny West Coast jazz. | Nagrany z trio polskich muzyków: Marcin Wasilewski, Sławomir Kurkiewicz, Michał Miśkiewicz — „Simple Acoustic Trio”, wtedy niespełna dwudziestoletni. Album stał się sygnałem polskiej szkoły jazzu dla międzynarodowej publiczności. Drobny kolekcjonerski niuans: dla polskiego czytelnika Nine Dragons to jedyny moment, w którym Bosch słucha czegoś, co moglibyśmy kupić w Empiku. |
|
„Seven Steps to Heaven”
Ron Carter
Bosch: Legacy
|
2006 Dear Miles Blue Note |
W Bosch: Legacy Maddie przywozi ojcu pudełko winyli „po mamie” — w tym albumy Ron Cartera. Connelly cytuje ten konkretny utwór w The Burning Room. | Carter to najczęściej nagrywany kontrabasista w historii jazzu (ponad 2200 płyt). Dear Miles to jego hołd dla Milesa Davisa, w którego kwintecie grał w latach 60. Utwór „Seven Steps to Heaven” pierwotnie nagrany przez Davisa w 1963 — tu w nowej aranżacji, już z perspektywy sześćdziesięciosiedmioletniego muzyka. |
I na koniec ciekawostka: system audio Boscha w jego domu to: gramofon Marantz 6300 (lata 70.), przedwzmacniacz lampowy McIntosh MX-110, końcówka lampowa McIntosh MC-240, kolumny Ohm Walsh (360-stopniowe). Można go zobaczyć we wspomnianym wcześniej fragmencie dziesiątego odcinka sezonu pierwszego (klip poniżej).