Dziwna sprawa z płytą „Communiqué” zespołu Dire Straits. Wydana 9 miesięcy po debiutanckiej nie za bardzo spodobała się krytykom, fani do dzisiaj umieszczają ją na ostatnim miejscu w zestawieniach typu albumy Dire Straits od najlepszego do najgorszego, ale w Niemczech, Hiszpanii czy Szwecji wspięła się na szczyt list najlepszych albumów.
Szczególnie w Niemczech „Communiqué” zanotowała wielki sukces. Po pierwszy w historii zestawienia OFFIZIELLE DEUTSCHE CHARTS. TOP 100 ALBUM-CHARTS jakikolwiek album w tygodniu premiery od razu wskoczył na 1-sze miejsce. Co ciekawe, w tym samym czasie płyta debiutancka „Dire Straits” była na trzecim miejscu (a zaraz za nią wspaniała „Breakfast in America” Supertramp).
Co by o tej płycie nie mówić to finezja gitarowa Marka Knopflera jest prima sort, a utwory takie jak „Once Upon A Time In The West”, „Lady Writer” czy „Where Do You Think You’re Going?” są po prostu wybitne. W sumie obie pierwsze płyty Dire Straits mogłyby się równie dobrze ukazać jako jeden podwójny album i nie dość, że nikomu by to nie przeszkadzało to płyta była z pewnością wielkim hitem.
W mojej kolekcji mam oryginalne pierwsze tłoczenie brytyjskie, które ukazało się pod numerem katalogowym 9102 031.
Okładka
Wbrew temu co podaje anglojęzyczna Wikipedia, okładkę płyty „Communiqué” zaprojektował Geoff Halpin, twórca około 60 okładek płyt głównie rockowych, jakie ukazały się w latach 70-tych.


Koperta na płytę
Jak zwykle w przypadku Dire Straits płyta umieszczona była w kartonikowej kopercie, w tym przypadku z dużymi zdjęciami zespołu. Za takie wspaniałości lubię właśnie edycje winylowe.


Etykiety
„Communiqué” jest jedną z dwóch płyt Dire Straits, których oryginalne wydanie otrzymało wycofane wkrótce potem przez wytwórnię Vertigo tzw. kosmiczne etykiety (ang. space labels). Mój egzemplarz posiada wariant etykiet bez dopisku „Made in England”.


Matryce
Moja płyta ma następujące matryce:
Strona 1: 9102031 1Y//4▽E USA 1 4 16
Strona 2: 9102 031 2Y//15▽E 420 124
i jest jakimś wariantem przejściowym, gdyż portal Discogs odróżnia płyty tłoczone z matryc z dopiskiem USA od tych bez takowego dopisku i nigdzie nie spotkałem się jeszcze z krążkami, które miałyby USA tylko na jednej stronie.
Wygląda mi na to, że strona 1 wytłoczona została z bardzo wczesnej matrycy, gdyż to właśnie matryca pierwszej strony 1Y//4 jest bardzo często spotykana w przypadku pierwszego nakładu płyt, jakie trafiły do sklepów w UK.

Podziel się swoją opinią