Co to był za hit! Debbie Harry, czyli dyskotekowa „Marylin Monroe” szturmem zdobyła serca fanów na całym świecie i przeboje grupy Blondie były zgrywane do ostatniego rowka czarnego krążka. W dobie pandemii covidowej utwór odświeżyła (znowu zachwycając szczególnie męską część widowni) Miley Cyrus, ale to oryginał zasługuje na wysokie miejsce takiego zestawienia.
Utwór znalazł się na trzecim albumie studyjnym zespołu, „Parallel Lines”, a wydany został też jako trzeci singel z albumu w styczniu 1979 roku przez Chrysalis Records, osiągając pierwsze miejsce na listach przebojów w kilku krajach, w tym na amerykańskiej liście Billboard Hot 100 oraz brytyjskiej liście przebojów. Na tym samym albumie znalazł się zresztą inny wielki przebój: „Hanging On The Telephone”.