Tworzenie zestawienia „najlepszych” utworów bądź wykonawców muzycznych, a tym bardziej nadawania mu rangi all time best jest sprawą czysto subiektywną. To samo dotyczy rankingu najlepszych solówek gitarowych, perkusyjnych czy basowych. Stąd niniejsza lista powinna być traktowana wyłącznie jest przedstawienie preferencji oraz poglądów autora i nic ponadto.
Wybrałem 10 tematów lub inaczej melodii gitarowych (często powtarzających się w piosence fraz muzycznych), które według mnie po pierwsze wywarły wielki wpływ na muzykę swojej epoki, a po drugie stały się swoistym kanonem, w oparciu o który pokolenia gitarzystów szlifują swoje umiejętności.
10. Layla – Derek & the Dominos
W 2004 roku „Layla” została umieszczony na 27 miejscu listy 500 najwspanialszych piosenek wszech czasów magazynu Rolling Stone i powszechnie uważa się ją za jedną z najlepszych ballad rockowych o miłości. Została wydana w 1970 roku i do dzisiaj jest grana przez stacje radiowe na całym świecie.
9. Sweet Home Alabama – Lynyrd Skynyrd
„Sweet Home Alabama” pochodzi z wydanego w 1974 roku albumu Second Helping. Stała się swoistym hymnem sceny muzycznej z południa USA, a jednocześnie wizytówką zespołu Lynyrd Skynyrd. Riff został wykorzystany przez zespół Metallica w jednym z jego późniejszych utworów („The Four Horsemen”).
8. Paranoid – Black Sabbath
„Paranoid” jest dla Black Sabbath tym, czym „Whole Lotta Love” jest dla Led Zeppelin: prostym melodycznie utworem, którego riff wpada w ucho i zostaje ze słuchaczem na dekady. Utwór ukazał się w 1970 roku na drugim albumie grupy (o tym samym tytule).
7. Smells Like Teen Spirit – Nirvana
Wydany na drugim albumie „Nevermind” (1991 r.) utwór ten z czasem (głównie dzięki częstym emisjom w MTV) stał się wielkim hitem i do dzisiaj jest wizytówką Nirvany. W 2021 roku magazyn Rolling Stone umieścił „Smells Like Teen Spirit” na piątym miejscu na liście 500 najlepszych piosenek wszechczasów.
6. Money for Nothing – Dire Straits
Podobno Mark Knopfler usiłował odtworzyć w „Money For Nothing” brzmienie gitary lidera grupy ZZ Top Billy Gibbonsa, a na sam riff słuchacz musi poczekać ponad półtorej minuty (w wersji z albumu we wstępie udziela się wokalnie Sting). Tak czy inaczej piosenka ta stała się jednym z największych przebojów lat 90-tych (ukazała się na płycie Brothers in Arms w 1985 roku).
5. I Can’t Get No (Satisfaction) – The Rolling Stones
Piosenka została po raz pierwszy wydana jako singiel w Stanach Zjednoczonych w czerwcu 1965 roku, a także znalazła się na amerykańskiej wersji czwartego albumu studyjnego Rolling Stones „Out of Our Heads”. Fenomenalny riff Keitha Richardsa i mocny wokal Micka Jaggera dały jej w 2004 roku numer 2 na liście 500 najlepszych piosenek wszechczasów magazynu Rolling Stone. W nowej wersji zestawienia z 2021 roku spadła ma miejsce 31.
4. Sunshine of Your Love – Cream
„Sunshine of Your Love” to największy przebój brytyjskiej super grupy Cream. Nagrana w 1967 roku, została oparta na wyrazistym riffie basowym Jack Bruce’a, do którego Eric Clapton zagrał genialną gitarę. Utwór coverowany był przez niezliczoną liczbę artystów i bez wahania zasługuje na mocną wysoką pozycję w tym zestawieniu.
3. Iron Man – Black Sabbath
Druga w tym zestawieniu piosenka z płyty „Paranoid” zespołu Black Sabbath, oparta o jeden z najbardziej rozpoznawalnych riffów gitarowych w historii rocka: prosty, siarczysty i mocno metalowy.
2. Smoke on the water – Deep Purple
Mało który utwór muzyczny może się poszczycić własną płaskorzeźbą z zapisem notacji muzycznej riffu gitarowego. Słynna piosenka grupy Deep Purple ma takową w miasteczku Montreux w Szwajcarii, gdzie została skomponowana.
1. Whole Lotta Love – Led Zeppelin
Pierwszy prawdziwy przebój Led Zeppelin (z 1969 roku), choć stacje radiowe nie chciały grać jego pełnej wersji, a tekst został po kilkunastu latach uznany sądownie za plagiat. Pomijając nawet sam psychodeliczny środek, instrumentalnie „Whole Lotta Love” to prawdziwy majsterszyk demonstrujący klasę i znakomity warsztat muzyków.
Gdybym chciał zrobić dłuższą listę to na kolejnych miejscach znalazłyby się z pewnością: My Sharona grupy The Knack, niedoceniany choć potężny Hey Bulldog – The Beatles, La Grange duetu ZZ Top, Highway To Hell lub Back To Black z repertuaru AC/DC, Master of Puppets zespołu Metallica (finał sezonu 4 serialu Stranger Thing!) czy choćby jeden z utworów z pierwszego albumu Budgie.
Można dyskutować godzinami czy Smoke On The Water nie powinien być na czele tego zestawienia bo jest to rzeczywiście chyba najbardziej rozpoznawalna fraza historii światowego rocka, ale dla mnie i Whole Lotta Love i Iron Man mogłyby się śmiało znaleźć na pierwszym miejscu podium. Te trzy nie mają sobie równych i każdy chłopak chwytając za gitarę zanim spróbuje zmierzyć się z solówkami z Wish You Were Here czy Stairway To Heaven próbuje zagrać jeden z tych trzech riffów. Dla mnie subiektywnie przesterowana gitara Jimmego Page’a najmocniej kojarzy się z czasem kiedy powstawały największe standardy rockowe, dzięki którym ja sam chciałem założyć kapelę rockową.